Dziś podrzucam trzy wersje mapki zrobionej w ramach wyzwania na grupie "Darmowe Mapki do RPG".
Mała przystań/nadmorski targ/mała wioska, w wersji:
Miłego korzystania :-)
Dziś podrzucam trzy wersje mapki zrobionej w ramach wyzwania na grupie "Darmowe Mapki do RPG".
Mała przystań/nadmorski targ/mała wioska, w wersji:
Miłego korzystania :-)
Dziś prosta mapka bitewna, na której poćwiczyłem trochę zabawę nocnym oświetleniem w Inkarnate. Niestety w aplikacji dalej działa to słabo (a potrzeba już naprawdę niewiele - wystarczy, ze filtr nocny będzie łapał wszystkie obiekty poza światłem i będzie to działać idealnie, więc miejmy nadzieję na szybkiego patcha), a końcowy efekt wymagał obróbki dodatkowej w programie graficznym. Tym niemniej całość wyszła całkiem interesująca, stąd podrzucam do wykorzystania na Waszych sesjach. Lokacja sprawdzi się pewnie bardziej jako miejsce spotkań / walki niż baza, bo miejsca dla graczy ma raczej mało, ale sprawdźcie to sami:
Rzadko zdarza mi się prowadzić (i chyba niezbyt to potrafię) jednostrzały, za to bardzo często gram z moją ekipą krótsze lub dłuższe kampanie. A co prędzej czy później, w takiej czy innej formie, pojawia się w każdej z nich? Baza, siedziba, miejsce które staje się dla graczy 'ich' przestrzenią w świecie gry. Czasem trzeba o nie zawalczyć, czasem można dostać je w nagrodę, czasem odziedziczyć po mentorze postaci. Niezależnie od tego jak gracze wchodzą w posiadanie swojej bazy, stwarza ona masę okazji do mniej lub bardziej pobocznych zadań. Złole, którzy oblegają naszą siedzibę? Ukryty w niej sekret? Więzień, którego musimy odstawić do swojego lochu? Miejscowa ludność prosząca o opiekę? Te i inne czynności administracyjne często sprawiają graczom bardzo dużo funu w przerwach od odkrywania kolejnych etapów głównej fabuły kampanii.
Aktualnie palmę pierwszeństwa w pietyzmie zarządzania swoją baza wśród moich graczy dzierży Hashim, kapłan Ubtao, który otrzymał jako nadanie podupadłą, starą świątynię na obrzeżach tysiącletniej chultańskiej nekropolii, po czym na tej samej sesji spędził dobre pół godziny targując się z okolicznymi krasnoludami o cenę i parametry nowych drzwi do swojego przybytku. Scenę uciąłem dopiero wtedy, kiedy rozmowa zeszła na kwestię protokołów odbioru wykonanych prac i tego, kto sprawdzi, czy krasnoludzcy rzemieślnicy dobrze wykonali swoją robotę, a rozmowa w drużynie zaczęła przypominać ten odcinek Kapitana Bomby :D
Pointa tej historii jest prosta: bazy są fajne i potrafią niesamowicie zaangażować graczy. Stąd dziś na blogu nie przygoda, a pierwsza większa wprawka do stylu battlemap w Inkarnate. Na tapetę w pierwszej kolejności leci gaj druidów, w wersji nieco bardziej zintegrowanej z okoliczną społecznością niż ten znany z Baldur's Gate II.
Na poniższej mapce zaznaczyłem parę pomysłów na to co może być w gaju, mapki bez cyfr (z siatką i bez) znajdują się na końcu wpisu.
Nie krępujcie się modyfikować tych pomysłów, miłego grania :-)